sobota, 15 czerwca 2013

o Tobie XXIV



Dwoje różnych ludzi, dwa różne światy i dwa różne spojrzenia. Jeden Most, który łączy dwa serca, które nie potrafią bez siebie żyć. Kiedy jednego nie ma obok, drugiemu czegoś brakuje, czuje się nieswojo i niepewnie. Zaskakujące jest to, jak dwie sprzeczności potrafią złączyć się w jedną harmonijną całość, która wygrywa najpiękniejszą melodię życia; jak dwa serca potrafią tęsknić i pożądać siebie nawzajem. Zaskakujące jest również to, że ten scalający Most ma moc przezwyciężyć każdy problem, który wyrasta na wspólnej drodze. Ten Most jest radością serca i nadzieją jutra, jest spokojem rozlewanym w duszy i życiodajnym tchnieniem, które napędza do działania.
Nagle otworzyła oczy i zbeształa się za chwilę rozkojarzenia. Siedziała nad notatkami i starała się wchłonąć literka po literce, sylaba po sylabie treści, które miała starannie zapisane ładnym charakterem pisma. Myśl, że ten ładny charakter pisma, to jedyna rzecz, która wyszła jej w życiu, napełniła jej serce goryczą i rozpaczą bezradności.

poniedziałek, 3 czerwca 2013

do Ciebie XXIV



Kochany mój,

pół litra rosołu, cztery nowe teksty, jeden projekt, kilkadziesiąt obrobionych zdjęć, kilka nowych, siwych włosów, przekrwione oczy, męcząca alergia i garść marzeń to bilans moich ostatnich dni. Nie mogłam do Ciebie napisać, bo moja doba chyba skurczyła się o kilka godzin. Czasami tak sobie myślę, co by było, gdyby w moich żyłach płynęła kawa z witaminą C... może wtedy miałabym siłę na te wszystkie zadania, które są za mną i na te, które są jeszcze przede mną. Moje dzisiejsze przemoczone buty, uświadomiły mi, że nie ma sensu biec takim tempem, z jakim ostatnio pokonuję dni. Bo albo zbraknie mi tchu, albo przeoczę coś bardzo istotnego... coś, albo Kogoś. Dobra, koniec mojego narzekania. Słońce świeci, ptaszki śpiewają. Trzeba się cieszyć tym, co mamy w chwili obecnej, nawet najmniejszymi rzeczami i sukcesami - inaczej można zwariować, a to jest równia pochyła.

Pozdrawiam Cię ciepło, marząc o chwilach wytchnienia spędzonych z Tobą.
Przycupnij kiedyś na brzegu fontanny w parku i nachyl się nad taflą wody - zobaczysz mój uśmiech ;)

Bądź zdrów!
Twoja - Ona.

czwartek, 23 maja 2013

o Tobie XXIII



Zamknęła oczy i mocno przycisnęła do serca małe pudełko.  W środku znajdował się prezent... prezent dla Niego, wybrany z największą dokładnością, szczerością i największym uczuciem. Nie wiedziała, czy dobrze wybrała, czy mu się spodoba i czy będzie zadowolony. Było jej bardzo ciężko zdecydować się na coś konkretnego, bo robiła to z myślą o najwspanialszym Mężczyźnie na świcie. Ciężko było jej cokolwiek wybrać dla Człowieka, który rozumiał ją bez słów, który swoim jednym spojrzeniem potrafił zbudzić ukryte w niej siły, dla Człowieka, który sprawiał, że istniała, dla Człowieka, który był Radością w smutnych chwilach i Nadzieją w chwilach zwątpienia. Był dla niej najlepszym z Przyjaciół, któremu zaufała i przy którym czuła się bezpiecznie. Był Człowiekiem, z którym mogła przetańczyć całą noc i nie poczuć nawet odrobiny zmęczenia. Był Człowiekiem, w objęciach którego niemożliwe stawało się możliwe, przy którym smakowała muzyka, wiatr pachniał, a Miłość płynęła w żyłach. Był Człowiekiem, u boku którego chciała zasypiać co wieczór i budzić się każdego ranka z uśmiechem na ustach. Chciała pachnieć Nim, a przez to budzić zazdrość kobiet, które Go otaczały. Ten Mężczyzna był ukoronowaniem jej marzeń, jej wyrzeczeń i pragnień. Nie mogła wymodlić sobie nikogo lepszego. Właśnie dlatego było jej tak ciężko wybrać odpowiedni dla niego prezent. Ale w końcu podjęła decyzję. Kupiła i ładnie, starannie zapakowała. 
Niespodziewanie poczuła na swoim karku oddech Mężczyzny, przy którym zapominała o wszystkim dookoła. Jego zapach wypełnił jej nos, głowę i żołądek. Otworzyła oczy i wkładając małe pudełko w Jego dłonie, powiedziała tylko: Kochany mój, mam nadzieję, że Ci się spodoba i że będzie pasować do koszuli, którą włożysz w najważniejszym dla Nas dniu.

środa, 22 maja 2013

do Ciebie XXIII



Kochany mój,

czy zastanawiałeś się kiedyś, co czeka na Ciebie za rogiem? Albo co może przynieść kolejny dzień? Zastanawiałeś się czym dla Ciebie jest przyjaźń? I czy jest możliwa bez spotkania się face to face? Zastanawiałeś się może nad tym, jak wielką Wartością jesteś dla drugiego człowieka? I dla mnie? Powiedz mi, czy kiedykolwiek myślałeś o tym, co wybrałabym, mając do wyboru kawę i herbatę? Czy wolałabym wyjść na spacer z Tobą, czy poczytać książkę wtulona w Twoje ramiona? Powiedz mi, jak się czujesz, o co się martwisz, czego właśnie teraz potrzebujesz, pragniesz, pożądasz? O co się modlisz? Czego się boisz? Kogo chciałbyś spotkać? O czym marzysz?

Pozdrawiam Cię, czekając na Słońce, które przynosi nadzieję.
Twoja - Ona.

P. S. Będę dzielna! Dla Ciebie i dzięki Tobie!

poniedziałek, 20 maja 2013

o Tobie XXII



Z pozoru zwykła szklanka wody... jedni widzą ją do połowy pustą, inni w połowie pełną. A jakie Ona miała zdanie? W gruncie rzeczy sama nie wiedziała. Niby była szczęśliwa, niby jej niczego nie brakowało, niby wiedziała czego chce od życia, niby, niby, niby... A może całe jej życie było tylko na „niby”? Może miała tylko „nibyprzyjaciół”? Może spełniała swoje tylko „nibymarzenia”?  Dzisiaj niczego nie była już pewna: ani tego, kim tak naprawdę jest, kim chciałaby być, nie była pewna, czy spotka ją szczęście, czy uda się jej dokończyć wszystkie rozpoczęte zadania, projekty, prezentacje. Najbardziej drżała o Miłość, jako główną sprawczynię jej chcenia i niechcenia, jako gwarant jej prawdziwego i pełnego szczęścia, jako jej receptę na wspaniałe życie. Bez dwóch zdań Miłość, o której marzyła, której pragnęła, a wręcz pożądała nie była na „niby”, była najszczerszą prawdą, najbardziej życiodajnym odczuciem. Chciała wdychać Ją z zapachem porannej kawy, chciała czuć Ją na swoim karku i ustach po powrocie z pracy do domu, chciała czuć Ją wieczorem na swoich plecach i biodrach, kładąc się do łóżka. Właśnie... chciała i chciała, i chciała... Czy to nie aby przejaw egoizmu z jej strony?